Ten słynny “żelazny kwiat” pojawił się na rynku ogrodniczym stosunkowo niedawno, bo ok 10 lat temu. Zamiokulkas zamiolistny (Zamioculcas zamiifolia) to bardzo prosta roślina doniczkowa o raczej minimalnych wymaganiach jeśli chodzi o uprawę i wymagania. Podoła jej każdy, kto nie topi roślin :)

Zacznijmy od pochodzenia i opisu morfologicznego zamiokulkasa.

Do Europy przybył z Afryki, gdzie dziko rośnie na dość jałowej glebie, ubogiej w wodę oraz braku dostatecznej ilości światła. Tak, wiem… Afryka i mało światła. Ale akurat ta bylina wybrała sobie stanowisko w cieniu wysokich drzew. Dlatego doskonale znosi wszelkie niedoskonałości życia w doniczce.

Zamiokulkas zamiolistny magazynuje wodę w liściach oraz w kłączach. Ciekawostką jest fakt posiadania przez tą roślinę długich ogonków liściowych, które nierzadko mylone są z pędami. Ogonki liściowe posiadają liczne brązowe plamki, paski, które mogą wydawać się chorobowym nalotem, a jednak nie są. To naturalna część tej rośliny. Liście zamiokulkasa są błyszczące, grube i barwy ciemnozielonej. Średnia długość liści to 6 cm, chociaż potrafią osiągnąć wymiar ponad 10 cm. Bylina ta w warunkach naturalnych kwitnie, jednak hodowana w domu w doniczce uzyskuje kwiaty bardzo rzadko. 

Jakie warunki lubi zamiokulkas?

Zamiokulkas ma bardzo małe wymagania. Jeśli chodzi o podlewanie to wystarczy jej nie zalać, nie utopić. Tego nie przeżyje. Podlewać, kiedy będzie miała sucho. Zalane korzenie będą przyczyną żółtych liści i brązowych kłączy, co skończy się całkowitym zgniciem. Oczywiście jak każda roślina hodowana w doniczce lubi wodę o temperaturze pokojowej oraz taką “odstaną”. Dłuższe przesuszenie podłoża zniesie bardzo dzielnie. Brak odpowiedniej ilości światła tez nie wypłynie na nią znacząco. Najlepiej czuje się w półcieniu. Jednak odstawiona w daleki kąt domu może pokazać, że jej się to nie podoba poprzez zabarwienie liści i pędów na jasnozielony kolor oraz silne wydłużenie ogonków liściowych. Pełne słońce może bardzo poparzyć liście zamiokulkasa, dlatego latem nie mądrze jest ustawiać doniczkę na południowym parapecie. Temperatura odpowiednia dla jej dobrego rozwoju to przedział 22-27 stopni, a zimą ok 15 stopni. Unikać przeciągów, gdyż źle znosi nisze temperatury. Gleba na pewno przepuszczalna, o odczynie kwaśnym lub lekko kwaśnym. Nawożenie sporadyczne, najlepiej uniwersalnymi nawozami. Aha i krąży plotka, że zamiokulkas zamiolistny nie za bardzo przepada za plastikowymi doniczkami, natomiast dobrze kumpluje się z ceramiką. Muszę przyznać , że mój domowy okaz od samego początku rośnie w ceramicznej doniczce i chyba mu dobrze :)

           

Rozmnażamy naszą roślinę

Rozmnażanie jest bardzo proste poprzez podział kłączy oraz z sadzonki liściowej. Kłącza dzieli się wczesną wiosną, a sadzonki liściowe sporządza się w okolicy maja, najpóźniej koniec czerwca. Liście można przed wsadzeniem do ziemi zanurzyć w ukorzeniaczu. Najlepsze podłoże do rozmnażania tej rośliny to perlit. Jeśli chcemy przesadzić zamiokulkasa to zróbmy to wiosną. Nowa doniczka powinna mieć warstwę drenażu na dnie oraz otwory umożliwiające odpływ nadmiernej ilości wody. 

Czy te rośliny chorują?

Wszelkie choroby, zarazy i szkodni rzadko atakują zamiokulkasa. Jeśli już to najpopularniejsza jest zgnilizna oraz fytoftoroza. Ta pierwsza charakteryzuje się ostrym rybim zapachem i gnijącymi ogonkami liściowymi –  nie uratujemy już rośliny. Fytoftoroza opryskana odpowiednio wcześnie daje duże szanse na uratowanie rośliny. Objawia się stopniowym gniciem rośliny. Poza tymi dwiema chorobami czasem zdarzają się wełnowce czy tarczniki. Obie choroby to wygrania. 

Zamiokulkas zamiolistny może być mylony z zamią.

Są to bardzo podobne rośliny z wyglądu, jednak bardzo różne. U zamiokulkasa liście wyrastają bezpośrednio z podziemnych kłączy, natomiast w przypadku zamii liście pojawiają się na pniu, który z czasem staje się zgrubiałą częścią rośliny.

Zamiokulkas często z racji swojej “żelaznej” opinii polecany jest do biur, sklepów, szkół czy galerii handlowych. Czyli wszędzie tam, gdzie często zdarza zapomnieć o podlaniu rośliny. Jest to bardzo piękny i oryginalny kwiat, który obecnie przeżywa swoje 5 minut w nie tylko w świecie ogrodniczym ale również w kręgach architektury wnętrz.